Ministerstwo ignoruje głos mieszkańców w sprawie kopalni
Ministerstwo Klimatu i Środowiska podtrzymało decyzję o przedłużeniu koncesji kanadyjskiej firmie na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud cynku i ołowiu w powiecie zawierciańskim. Dla lokalnej społeczności to nie tylko cios w samorządność, ale przede wszystkim wyrok na kolejne trzy lata życia w permanentnej niepewności co do przyszłości ich regionu.
Argumentacja resortu, w obliczu wieloletnich starań inwestora, wydaje się wręcz oderwana od rzeczywistości. Choć Ministerstwo twierdzi, że realizacja koncesji nie stanowi „przedsięwzięcia o znacznej ingerencji w środowisko naturalne”, mieszkańcy i samorządowcy patrzą na to zupełnie inaczej. Warto przypomnieć, że od 2010 roku, czyli od momentu wydania pierwszej koncesji, minęło już 16 lat.
Gra na zwłokę czy strategia biznesowa?
Największe kontrowersje budzi fakt, że spółka od ponad dekady funkcjonuje w trybie wiecznego „poszukiwania”. Jak słusznie zauważają krytycy tego rozwiązania: żadna rzetelna firma nie bada złoża przez blisko dwie dekady, by na końcu stwierdzić: „Masz tu Polsko nasze badania, a my rezygnujemy z budowy kopalni”.
Nasze zarzuty są druzgocące dla wiarygodności inwestora. Wskazują one m.in. na brak przejrzystości źródeł finansowania, a nawet na audyt sprawozdania finansowego z 2024 roku, który sugeruje brak zdolności spółki do kontynuacji działalności. Mimo to, resort uznał, że dotychczasowa działalność i zakres prac w pełni uzasadniają kolejne przedłużenie terminu.
„Cyfrowy parasol” kontra twarda rzeczywistość
Ministerstwo w swoim uzasadnieniu bagatelizuje obawy dotyczące ochrony wód podziemnych, w tym Głównego Zbiornika Wód Podziemnych nr 454. Resort stoi na stanowisku, że badania geofizyczne są nieinwazyjne, a po rekultywacji teren pozostanie w stanie „nienaruszonym”.
My mamy jednak szereg wątpliwości:
- Ograniczanie jawności: Stosowanie klauzul poufności przez firmę uniemożliwia rzetelną ocenę wpływu inwestycji na infrastrukturę krytyczną i zasoby wodne.
- Ignorowanie lokalnych głosów: Sprzeciwy prezydenta Zawiercia oraz burmistrzów Poręby, Ogrodzieńca i Łaz zostały przez resort uznane za niewystarczające, a ich uwagi – za wykraczające poza kompetencje.
- Wątpliwy sens dalszych badań: Ministerstwo odmówiło powołania Państwowej Służby Geologicznej w celu oceny, czy dalsze badania mają w ogóle jakikolwiek sens geologiczny.
Co dalej z Zawierciem?
Decyzja Ministra Klimatu i Środowiska o utrzymaniu w mocy zgody na dalsze badania to jasny sygnał dla mieszkańców: przez następne trzy lata losy regionu pozostaną zawieszone w próżni. Zamiast definitywnego rozstrzygnięcia, otrzymujemy kolejne przedłużenie koncesji, które – jak pokazują lata praktyki – może być jedynie sposobem na utrzymywanie kontroli nad złożem bez przechodzenia do etapu eksploatacji.
Dla mieszkańców Zawiercia, Poręby, Łaz i Ogrodzieńca to kolejny rozdział walki o bezpieczeństwo środowiskowe. Pozostaje pytanie: jak długo jeszcze państwowe instytucje będą przedkładać wątpliwe interesy biznesowe nad dobro i spokój tysięcy ludzi mieszkających na tych terenach?
Źródła: Decyzja Ministra Klimatu i Środowiska DGL-WKS.760.40.2025.MR z dnia 29 maja 2026 r.