Decyzje administracyjne i aktywność m.in. naszego Stowarzyszenia „Nie dla Kopalni Cynku i Ołowiu” doprowadziły do przełomu: Wojewoda Śląski nie zakwestionował zapisów nowelizacji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącego śródmieścia Zawiercia i obszarów południowo‑zachodnich miasta. Oznacza to, że ochrona wód podziemnych została prawnie utrwalona.
Obywatelska inicjatywa
Stowarzyszenie od lat alarmuje, że podziemne kopalnie rud cynku i ołowiu mogą wywołać leje depresji, powodujące obniżenie się zwierciadeł wód gruntowych o 15–30 m, sięgających nawet kilkudziesięciu kilometrów od miejsc wydobycia. To zjawisko doprowadziłoby do wtórnych procesów chemicznych – utleniania rud, zanieczyszczających zasoby wody pitnej.
Stowarzyszenie przekonywało władze – w tym Starostwo Powiatu Zawierciańskiego i Rady Gmin – do wprowadzenia w MPZP zapisów gwarantujących ochronę Głównego Zbiornika Wód Podziemnych 454 jako priorytetowego zasobu. Przedstawiciele organizacji przedstawiali opinie naukowe, raporty techniczne oraz zbierali podpisy łącznie od ponad 10 000 osób, prosząc o wpisanie odpowiednich zapisów do miejscowych planów.
Prawomocne zabezpieczenie
W uchwale RM Zawiercia ze stycznia 2025 roku, obejmującej śródmieście i część południowo‑zachodnią Zawiercia, wprowadzono przepisy, które przytaczamy w pełnym brzmieniu:

W praktyce oznacza to zakaz lokalizowania podziemnych kopalni rud cynku i ołowiu na tym terenie, a także ochronę wód gruntowych i podziemnych, w tym regulacje precyzujące minimalne odległości i strefy ochronne Głównego Zbiornika Wód Podziemnych 454.
Decyzja Wojewody Śląskiego o braku uwag do tych zapisów oznacza, że stały się one prawomocne i wiążące, tworząc realną przeszkodę dla ewentualnych inwestycji górniczych. To jedna z najskuteczniejszych metod chroniących wody podziemne przed ingerencją, także w świetle obowiązującego prawa planistycznego.

Dlaczego zapisy mają znaczenie?
Eksperci wskazują, że leje depresyjne powstałe przy wydobyciu na planowanych głębokościach (80–240 m) mogą objąć obszar o promieniu 15–25 km. To nie tylko obniżenie poziomu wód, ale także uwolnienie metali ciężkich do środowiska – zagrażające zdrowiu mieszkańców oraz ekosystemom.
Zapisy MPZP działają jak legalna zapora: uniemożliwiają lokalizację przedsięwzięć, które mogłyby zagrozić zasobom wodnym – niezależnie od koncesji wydobywczych. To przykład skutecznego zastosowania narzędzia planistycznego w służbie środowisku.
Apel i rekomendacja
Stowarzyszenie „Nie dla Kopalni Cynku i Ołowiu” rekomenduje samorządom sąsiednich gmin (Ogrodzieniec, Poręba, Łazy, Siewierz, Dąbrowa Górnicza itd.) podjęcie analogicznych działań. Naszym zdaniem, wpisanie ochrony wód gruntowych i podziemnych do MPZP jest skuteczne i służy dobru wspólnemu – niezależnie od inwestorskich planów wydobywczych. Informację na ten temat otrzymali już radni we wszystkich wymienionych gminach.
Ze swojej strony służymy pomocą w odpowiednim i merytorycznym zredagowaniu zapisów, które powinny się znaleźć w projektach uchwał rad gminnych w sprawie zmian w MPZP.